Pfu..! Jak ona mogła!? Mnie taki skarb,
mały, uroczy, wyrzucić na ulicę!? Co ja jej zrobiłem? Nie wygrywałem
wystaw. Tylko dlatego jestem teraz bezdomnym psiakiem? Podlizywałem się
już niektórym ludziom, ale oni tylko odpychali mnie nogą. Gdyby
wiedzieli jaka krew płynie w moich małych żyłach! Jestem warty dwóch
wypłat lekarza! W tej chwili chodzę po jakiś krzakach, które są wyższe
ode mnie T^T Teraz wiem co czują mrówki. W brzuchu strasznie mi burczy.
Nagle znad krzaków uniósł się duży ogon. Lekko wystraszony zacząłem się
wycofywać.
- Nie bój się. - usłyszałem głos.
- Nie boję. - odparłem wypinając pierś.
- Nazywam się Woksi, a ty?
- Jasper. - warknąłem nieufnie.
- Co robisz na terenach mojej sfory? - zapytała ukazując mi się cała.
- Szukam nowego właściciela... A właściwie szukałem. Nikt na mnie nie zasługuje.
- Masz wysoką samoocenę.
- Tak. A własnie... Skoro masz sforę... Mógłbym dołączyć?
<Woksi?>
- Nie bój się. - usłyszałem głos.
- Nie boję. - odparłem wypinając pierś.
- Nazywam się Woksi, a ty?
- Jasper. - warknąłem nieufnie.
- Co robisz na terenach mojej sfory? - zapytała ukazując mi się cała.
- Szukam nowego właściciela... A właściwie szukałem. Nikt na mnie nie zasługuje.
- Masz wysoką samoocenę.
- Tak. A własnie... Skoro masz sforę... Mógłbym dołączyć?
<Woksi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz