Było dziś pięknie. Przeszłam się na spacer do lasu. Biegałam i hasałam do woli. Nagle zobaczyłam innego psa.
- Hej jestem Crayzy a ty?- Spytałam. - Ja jestem Lei.- Odparł pies. - Pohasamy?- Zapytałam. - Dobra. Bawiliśmy się długo aż w końcu Lei musiał iść. Następnego dnia było tak samo. Też go spotkałam i też się z nim bawiłam. I następnego też aż w końcu spytał mnie: - chcesz dołączyć do Sfory? - E tak bardzo chcę.- Odparłam. Poszłam z Leim do Sfory. - Jak się nazywasz.- Spytała Woksi. - Jestem Crayzy. - Szalona? Fajne imię.- Powiedziała Woksi. -Dziękuje. - Proszę.- Odpowiedziała Woksi. Uśmiechnęłam się. Tak dostałam się do Sfory Wiecznych Kudłaczy. |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz